Majówka Szkoleniowa z TSD "Ronin Tęcza" Stanisławów. Gołoborze 2017

Ostatnie dni kwietnia i pierwsze dni maja to nie tylko przerwa w szkołach związana z dniami wolnymi od pracy i świątecznymi, ale też dla młodszych klas licealnych przerwa od nauki z powodu pisania matur przez tegorocznych abiturientów. Tę przerwę postanowiliśmy wykorzystać i w gronie ośmiu osób naszego klubu w celach szkoleniowych wybraliśmy się w Góry Świętokrzyskie. W dniach od 29 kwietnia do 1 maja br. przebywaliśmy w ośrodku szkoleniowo wypoczynkowym „Gołoborze” w Rudkach przygotowując się do zbliżających się w czerwcu egzaminów na stopnie gup w Tang Soo Do.

W tym krótkim wyjeździe szkoleniowo wypoczynkowym udział wzięli: instruktor klubowy Jacek Kesler oraz adepci Adrian Laskowski, Martyna Woch, Szymon Szulc, Magdalena Gadomska, Cezary Wieczorek, Mateusz Pasik oraz Dominik Kaim

W trakcie pobytu skoncentrowaliśmy się na nauce i doskonaleniu form tradycyjnych i form z bronią z zakresu stopni 7,6,5,4 gup oraz wyższych. Dziennie odbywało się po kilka treningów w czasie których trenowaliśmy i powtarzaliśmy formy nawet po kilkanaście razy. Mniej czasu zostało poświęcone technikom nożnym oraz samoobronie, które to elementy też były tematem naszego szkolenia. Miejscem naszych treningów była jedna z bardzo wielu sal treningowych bardzo dobrze i komfortowo wyposażonego ośrodka. Efektem szkolenia były zdane częściowo egzaminy cząstkowe

Pobyt to jednak nie tylko treningi. W czasie wolnym od treningu korzystaliśmy z basenu w ośrodku, wybraliśmy się również do Starachowic do kina na film pt „Szybcy i Wściekli”. Ostatniego dnia wieńcząc pobyt odbyliśmy mały trening cardio wchodzą szlakiem od Nowej Słupi na Święty Krzyż podziwiając panoramę na tamtejszym |Gołoborzu.

Wspomnieć też należy o bardzo dobrych warunkach zakwaterowania. Korzystaliśmy z gościnności ośrodka „Gołoborze” w dobrze wyposażonych i ładnych pokojach w miejscowości Rudki koło Nowej Słupi. Jest to nasza stała baza szkoleniowa i wypoczynkowa.
Pobyt upłynął bardzo szybko i z żalem i chęcią powrotu, ale zadowoleni odjeżdżaliśmy w kierunku domu. Do następnego razem zatem.


więcej zdjęć na facebooku: Jacek Kesler oraz fp klubowy